Fotograficzne podsumowanie roku 2015

Po pierwszym stycznia nastąpił coroczny wysyp różnorakich podsumowań, sprawozdań i innych podobnych tworów. Nigdy nie mam gotowego tekstu na początek stycznia, nie wyobrażam sobie, jak można podsumować rok przed jego końcem? W natłoku pracy, cieszę się, że udało mi się skończyć tekst przed połową roku.

Staram się, aby każde podsumowanie wyglądało nieco inaczej. Tym razem, zamiast dzielić całość na miesiące, skupię się na dziedzinach fotografii, które najbardziej mnie pochłonęły. Chcę też, aby tekst był bardziej fotograficzny niż poprzednie.

Zapraszam do lektury...

Fotograficzne podsumowanie 2014 roku

Mój Sylwester był w tym roku bardzo udany, dlatego nie zauważyłem, że już prawie połowa stycznia. Wiele tematów zaczęło tak pędzić, że do dziś ciężko złapać mi zakręt. I dobrze! Przez miniony rok powstało mnóstwo zdjęć, a z kilku jestem bardzo zadowolony. Zapraszam zatem wszystkich wytrwałych do przebrnięcia przez moje wspomnienia.

Ubiegły rok można zdecydowanie nazwać „klubowym.” Dwa lata temu kilkakrotnie fotografowałem nocne imprezy w moim rodzinnym mieście – wtedy nie przypadło mi to do gustu. Dość istotnym czynnikiem jest to, że ciężko nazwać mnie klubowiczem – to zupełnie nie moje klimaty. W styczniu dostałem propozycję zrobienia zdjęć z eventu w dyskotece 139 w Śmignie, na początku kręciłem głową, w końcu moje podejście do tych miejsc się nie zmieniło… jednak zgodziłem się… i zostałem tam na dłużej... Lasery, gra światła i cieni to idealny sprawdzian dla fotografa! W takim klubie można zdobyć sporo doświadczenia w ustawieniu poprawnej ekspozycji czy też świeceniu lampą błyskową.

Dzięki moim bliskim mobilizowałem się i rozszerzyłem działalność firmy o tematykę ślubną. Każda para to pewne wizje, na oświetlenie, na kadry. Już niedługo zaczynam kolejny sezon! Nie mogę się doczekać! Tyle nowych pomysłów!

Rok 2014 to także remonty i rozbudowa! Moje domowe studio wzbogaciło się o wiele ciekawych dodatków, stanowisko pracy zyskało na sile, a obróbka kolejnych materiałów na kilku monitorach to sama przyjemność! Studio żyło cały rok, jednak najciekawsze sesje powstały w okresie wakacji. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny… muszę znaleźć czas, by zaległe materiały obrobić i pochwalić się wam, na swoim blogu. Pozostaje czekać i sprawdzać regularnie bloga. Myślę, że kolejne wpisy będą jeszcze bardziej pomocne i ciekawe.

Moje ubiegłoroczne wspomnienia? Wciąż przemierzałem kilometry za reporterskimi kadrami, spędzałem godziny w studio, doskonaląc swoje umiejętności. Mój warsztat uległ poprawie, dlatego tym razem wybrałem nieco więcej zdjęć do pokazania. Patrząc też na katalog Lightrooma, stwierdzam, że zrobiłem o wiele więcej magicznych obrazków niż w roku ubiegłym. Zapraszam więc na podróż w czasie do roku 2014.

Czytaj dalej i oglądaj zdjęcia.

Fotograficzne podsumowanie 2013 roku

Zerwaliśmy ostatnią kartkę z kalendarza na 2013 rok, czas otworzyć nowy. Jest to okazja do kolejnego podsumowania, będzie to już trzecie. Ubiegły rok przyniósł dużo nowego dobrego, a także wiele zmian. Najbardziej znaczącą z nich było założenie własnej firmy – alawid.pl

Wykonałem jeszcze więcej zdjęć, z których jestem bardziej zadowolony niż w latach ubiegłych. Do mojego podsumowania wybrałem po jednej fotografii z każdego miesiąca.

1. Styczeń

Niewątpliwie moim ulubionym zdjęciem ze stycznia był portret Martyny. Powstał w trakcie eksperymentów ze światłem. Do oświetlenia sceny wykorzystałem wyłącznie jedną lampę z prostokątnym softboxem ustawioną za modelką. Z przodu znajdowały się natomiast dwa ekrany odbijające na twarz dziewczyny światło które pochodziło z tyłu.

Aparat: Canon EOS 40D
Obiektyw: Canon EF 70-200mm f/4L USM
Ogniskowa: 200mm
Czas naświetlania: 1/160s
Przysłona: f/11
Czułość ISO: 100

W rozwinięciu zdjęcia z kolejnych miesięcy