Klaudia w złotym świetle - Opis sesji #5

Ustawienia aparatu znajdziecie w rozwinięciu wpisu.

Kazimierz i jego okolice to mój ulubiony rejon na sesje w Krakowie. Robiło się już coraz cieplej i ładniej - trzeba było to wykorzystać! Tym razem padło na Klaudię Zasadę, z którą jeszcze nie miałem okazji pracować. Gdyby nie fakt, że wymieniłem się z kolegą aparatami to sesja prawdopodobnie odbyła by się nieco później. Przez tydzień ja miałem jego D3S + 24-70 2.8 + 70-200 2.8 VR II, a on moje 5D3.

Jako, że od dawna, prawie od początku mojej przygody z fotografią korzystam z Canonów (Na samym początku był Sony) byłem ciekaw jak spisze się Nikon. Nawet nie tyle jak bo wiadomo, że D3S to świetne body, a tym bardziej szkła które do niego dostałem. Głównie interesowało mnie to jak będzie mi się nim pracowało. Wcześniej spędziłem trochę czasu na zapoznaniu się z funkcjami aparatu i dostosowaniu ich pod siebie. Opcja zapisu i odczytu wszystkich ustawień z karty robi robotę. Michał, właściciel Nikona mógł sobie później w kilka sekund przywrócić swoje ustawienia.

N D3S | N 50 f1.8G | 50 mm | f/1.8 | 1/320s | ISO 200

Kilka dni przed ustalonym terminem przespacerowałem się po Krakowie w poszukiwaniu miejsc w których będę chciał zobaczyć Klaudię. Gdy jakieś miejsce mnie zaciekawiło, wyciągałem telefon i robiłem zdjęcie z włączoną funkcją geotagowania. Można tak w łatwy sposób zrobić mapkę ciekawych miejsc bez obawy, że tam już nie trafimy.

N D3S | N 70-200 f2.8 VR II | 70 mm | f/2.8 | 1/160s | ISO 200

Jeszcze przed moim przybyciem na miejsce modelką zajęła się Anna Adamczuk. Przygotowała świetną fryzurę i makijaż. Gdy dotarłem wszystko było już gotowe zatem wyruszyliśmy w poszukiwaniu odpowiedniego światła. Tego dnia głównym celem były zdjęcia tuż przed zachodem słońca.

N D3S | N 50 f1.8G | 50 mm | f/1.8 | 1/500s | ISO 200

Dziś wiem, że zaczęliśmy nieco za wcześnie przez co wyeksploatowaliśmy większość miejsc i energii gdy światło nie było jeszcze takie jak oczekiwałem. Nie ukrywam, zdjęcia mi się podobają. Jestem z nich bardzo zadowolony ale wiem, że była by jeszcze lepsza gdybyśmy zaczęli nieco później.

N D3S | N 70-200 f2.8 VR II | 165 mm | f/2.8 | 1/3200s | ISO 500

W rolę asystenta wcielił się Wojciech Pasoń dzielnie trzymając blendę doświetlając nią Klaudię. Miał przy sobie Nikkora 50mm 1.8G którego wykorzystałem przy kilku ujęciach. W zasadzie każde zdjęcie zostało podobnie oświetlone. Słońcem przed modelką ale nieco z boku aby narysować dodające głębi cenie i czasem blendą by nieco rozjaśnić pierwszy plan.

N D3S | N 24-70 f2.8 | 24 mm | f/2.8 | 1/2000s | ISO 200

Pod koniec sesji pojawiło się światło na które czekałem. Zrobiłem kilka zdjęć, jednak poza fajnym światłem nic więcej nie prezentowały. Zostały zatem odrzucone podczas selekcji. Stwierdziliśmy, że na dziś wystarczy. Klaudia się przebrała, ja spakowałem i zaczęliśmy wracać. Nie zdążyliśmy przejść kilku metrów gdy zauważyłem to czego szukałem przez cały dzień. Pięknego złotego światła wyciągającego kontrast i mocne kolory. Szybko wyciągnąłem aparat z torby, a Klaudię poprosiłem by jeszcze przez chwilę zapozowała już bez przebierania się. Nacisnąłem kilka razy spust migawki i tak powstał mój ulubiony obrazek z tego dnia.

Wniosek jaki mi się nasuwa po sesji? Zwrócić większą uwagę przy planowaniu na czas. Jak tylko zrobi się cieplej wychodzę ze studia i zabieram się za plenery. Na początku napisałem, że ciekawi mnie jak sprawdzi się Nikon w moich rękach. Przez tydzień zrobiłem nim tylko tą sesję i jeden temat reporterski także wiele powiedzieć nie mogę. Ogólnie pracowało mi się nim dobrze. Jeśli coś przeszkadzało to głównie z powodu przyzwyczajeń do rozwiązań Canona więc po czasie takie niedogodności powinny zniknąć. Niektórzy mówią, że 12 mpx to za mało. Do reporterki wystarcza w sam raz. Do sesji też, przy czym gdy mamy matrycę o większej rozdzielczości to według mnie przyjemniej się retuszuje. Kiedyś rozwinę ten temat tak samo jak i temat retuszu.

Retusz tego setu do wybitnych nie należy jest zdecydowanie za miękki przez co zatraciłem nieco fakturę skóry. Jakiś czas po zakończeniu prac nad ostatnim zdjęciem nauczyłem sporo ciekawych technik retuszu, z których obecnie korzystam. Będzie o nich wspomniane przy okazji przyszłych wpisów. Mam ochotę kiedyś wyretuszować te zdjęcia jeszcze raz ale na razie pozostaje to tylko ochotą.

Podoba się? Łapka w górę. Nie podoba się? Z chęcią przeczytam dlaczego.

Na koniec kilka zakulisowych kadrów Wojtka.