Fotograficzne podsumowanie roku 2015

Po pierwszym stycznia nastąpił coroczny wysyp różnorakich podsumowań, sprawozdań i innych podobnych tworów. Nigdy nie mam gotowego tekstu na początek stycznia, nie wyobrażam sobie, jak można podsumować rok przed jego końcem? W natłoku pracy, cieszę się, że udało mi się skończyć tekst przed połową roku.

Staram się, aby każde podsumowanie wyglądało nieco inaczej. Tym razem, zamiast dzielić całość na miesiące, skupię się na dziedzinach fotografii, które najbardziej mnie pochłonęły. Chcę też, aby tekst był bardziej fotograficzny niż poprzednie.

Zapraszam do lektury...

Sekrety Mistrza Fotografii Cyfrowej - Książki #1

Pięć lat temu, kiedy kupiłem pierwszy aparat, to co pokazywało się na jego tylnym ekranie mocno odbiegało od moich oczekiwań. Musiałem coś z tym zrobić. Szukając odpowiedzi na pojawiające się pytania znalazłem kilka ciekawych i wartościowych stron, takich jak szerokikadr.pl. Mimo że jest na nich naprawdę sporo dobrej wiedzy wolę książki. Nie znając żadnych znaczących się w dziedzinie nazwisk wybrałem się więc do empiku. Tak, wtedy można było kupić tam dobre pozycje. Przekartkowałem wszystko co znalazłem na półce z etykietą fotografia. Moją uwagę przykuła niepozorna, średniej grubości książka z ciekawie brzmiącym tytułem: Sekrety mistrza fotografii cyfrowej - 195 ujęć Scotta Kelby’ego. Kupiłem ją i od tego czasu Scott Kelby stał się jednym z moich ulubionych fotografów i nauczycieli.

Książka napisana jest bardzo lekkim i przyjemnym językiem, czyta się ją zaskakująco szybko. Spodobała mi sie na tyle, że zanim zdążyłem przeczytać pierwszą, kupiłem dwie kolejne: Nowe ujęcia Scotta Kelby’ego i W dążeniu do perfekcji. W 2012 roku ukazał się czwarty tom: Lekcje ze Scottem Kelbym, a dwa lata później pierwsze dwie części doczekały się aktualizacji w postaci drugiego wydania. Książki zostały wzbogacone o kilka nowych porad. W tym roku ukazała się polska wersja piątej części Sekretów Mistrza – Nowe spojrzenie Scotta Kelby’ego (Światowa premiera w języku angielskim była w 2014roku).

Każdy tom jest zbiorem fotograficznych porad. Możesz otworzyć którąkolwiek z nich na losowo wybranej stronie i zacząć czytać bez obaw, że czegoś nie zrozumiesz. Znajdziesz tam informacje odnośnie rozmaitych dziedzin fotografii. Scott opowiada o krajobrazach, portretach, sporcie, a nawet ślubach. Na próżno szukać w nich rozbudowanych wywodów na temat filozofii fotografii. Sekrety to taka swoista instrukcja dla fotografów. Autor w prosty sposób pisze o tym jaki sprzęt dobrać do konkretnych zastosowań i co ważne, jak go poprawnie i efektywnie wykorzystać. Ostatni rozdział każdej części poświęcony jest Przepisom na zdjęcia. Kelby dokładnie opisuje jak zostało zrobione kilkanaście z jego zdjęć.

Najnowsza część jest nieco inna niż jej poprzednicy. Na każdy temat przeznaczone są po dwie strony. Najpierw opis pomysłu i porady, a na kolejnej praktyczne wykorzystanie i omówienie konkretnego przykładu.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z fotografią to ta pozycja będzie idealną na start. Nawet jeśli jesteś bardziej doświadczonym fotografem jestem pewien, że Scott pokaże Ci sporo sztuczek o których nie miałeś pojęcia.

  /  Permalink  /    /  

Lightroom czy Capture One? - Fotograficzne dylematy #1

Wywoływaczy rawów jest wiele, mi do gustu przypadły dwa. Capture One od Phase One i Lightroom autorstwa Adobe. Poznałem je dość dobrze i finalnie odinstalowałem C1. Nie oznacza to, że jest on gorszy. Oba pracują świetne, lecz każdy troche inaczej. W moim przypadku wygrał LR i chcę Ci opowiedzieć dlaczego.

Kliknij i przekonaj się dlaczego wybrałem Lightrooma

Canon EF 28mm f/1.8 USM - Sprzętowe refleksje #1

C 5D3 | C 70-200 f4 L USM | 131 mm | f/16 | 1/160s | ISO 100

Zapraszam na pierwszy odcinek nowej serii zatytułowanej Sprzętowe refleksje. Więcej informacji o tym i innych cyklach znajdziecie w opublikowanym wcześniej tekście pod tytułem O co tu z tym wszystkim chodzi? Zanim zacznę chcę jeszcze zaznaczyć, że nie jest to test, a zbiór moich subiektywnych spostrzeżeń i uwag.

Kliknij i dowiedz się więcej

Klaudia w złotym świetle - Opis sesji #5

Ustawienia aparatu znajdziecie w rozwinięciu wpisu.

Kazimierz i jego okolice to mój ulubiony rejon na sesje w Krakowie. Robiło się już coraz cieplej i ładniej - trzeba było to wykorzystać! Tym razem padło na Klaudię Zasadę, z którą jeszcze nie miałem okazji pracować. Gdyby nie fakt, że wymieniłem się z kolegą aparatami to sesja prawdopodobnie odbyła by się nieco później. Przez tydzień ja miałem jego D3S + 24-70 2.8 + 70-200 2.8 VR II, a on moje 5D3.

Zobacz jak powstała ta sesja.

Fotograficzne podsumowanie 2014 roku

Mój Sylwester był w tym roku bardzo udany, dlatego nie zauważyłem, że już prawie połowa stycznia. Wiele tematów zaczęło tak pędzić, że do dziś ciężko złapać mi zakręt. I dobrze! Przez miniony rok powstało mnóstwo zdjęć, a z kilku jestem bardzo zadowolony. Zapraszam zatem wszystkich wytrwałych do przebrnięcia przez moje wspomnienia.

Ubiegły rok można zdecydowanie nazwać „klubowym.” Dwa lata temu kilkakrotnie fotografowałem nocne imprezy w moim rodzinnym mieście – wtedy nie przypadło mi to do gustu. Dość istotnym czynnikiem jest to, że ciężko nazwać mnie klubowiczem – to zupełnie nie moje klimaty. W styczniu dostałem propozycję zrobienia zdjęć z eventu w dyskotece 139 w Śmignie, na początku kręciłem głową, w końcu moje podejście do tych miejsc się nie zmieniło… jednak zgodziłem się… i zostałem tam na dłużej... Lasery, gra światła i cieni to idealny sprawdzian dla fotografa! W takim klubie można zdobyć sporo doświadczenia w ustawieniu poprawnej ekspozycji czy też świeceniu lampą błyskową.

Dzięki moim bliskim mobilizowałem się i rozszerzyłem działalność firmy o tematykę ślubną. Każda para to pewne wizje, na oświetlenie, na kadry. Już niedługo zaczynam kolejny sezon! Nie mogę się doczekać! Tyle nowych pomysłów!

Rok 2014 to także remonty i rozbudowa! Moje domowe studio wzbogaciło się o wiele ciekawych dodatków, stanowisko pracy zyskało na sile, a obróbka kolejnych materiałów na kilku monitorach to sama przyjemność! Studio żyło cały rok, jednak najciekawsze sesje powstały w okresie wakacji. Szkoda, że doba ma tylko 24 godziny… muszę znaleźć czas, by zaległe materiały obrobić i pochwalić się wam, na swoim blogu. Pozostaje czekać i sprawdzać regularnie bloga. Myślę, że kolejne wpisy będą jeszcze bardziej pomocne i ciekawe.

Moje ubiegłoroczne wspomnienia? Wciąż przemierzałem kilometry za reporterskimi kadrami, spędzałem godziny w studio, doskonaląc swoje umiejętności. Mój warsztat uległ poprawie, dlatego tym razem wybrałem nieco więcej zdjęć do pokazania. Patrząc też na katalog Lightrooma, stwierdzam, że zrobiłem o wiele więcej magicznych obrazków niż w roku ubiegłym. Zapraszam więc na podróż w czasie do roku 2014.

Czytaj dalej i oglądaj zdjęcia.

194 archiwalnych wpisów

Zmieniając moją stronę, stara baza danych straciła kompatybilność. Czego skutkiem była strata 194 wpisów które powstawały na przestrzeni czterech lat - 2010-2014. Mają one dla mnie ogromną wartość sentymentalną, blog prowadziłem praktycznie od początku mojej drogi fotograficznej. Założyłem go miesiąc po zakupie pierwszego aparatu fotograficznego. Lubię czasem wracać do starych wpisów, porównywać zdjęcia dzisiejsze z tymi z kiedyś. Obserwować postęp w warsztacie, zmiany w mojej fotografii.

Do czego zmierzam? Uruchomiłem starą stronę, na której są wszystkie wpisy sprzed zmiany. Także teraz każdy może wejść i zobaczyć jak wyglądała i dalej wygląda moja przygoda ze zdjęciami.

Strona jest dostępna pod adresem: 194 archiwalnych wpisów

Mateusz - Three-Step Change - Opis sesji #3

- Bała, chcę ściąć włosy, zróbmy coś szalonego! - mówi Mateusz
- Hymm, pomalujemy Cię farbkami - odpowiadam
- Ok, kiedy?

Pierwsze zdajcie miało być jasne z gładkim światłem dlatego zdecydowałem się na zastosowanie dużej okty i małych fleszy z kolorowymi filtrami. Fotografia miała wyzwalać pozytywne, radosne emocje.

Ustawienia aparatu, konfiguracja światła i inne zdjęcia w rozwinięciu

Kasia & Pawełek - Opis sesji #2

Ciąg dalszy zabawy z kolorowym światłem plus sympatyczny kolega Pawełek (Połoz Amurski).

Wąż ma żółte detale także, uznałem, że makijaż i światło też będzie tego koloru. Wybrałem 3 zdjęcia wykonane w dwóch lekko różniących się lightsetach, które opisuje niżej.

Ustawienia aparatu, konfiguracja światła i inne zdjęcia w rozwinięciu

Kalendarz AGH 2014

W ostatnim podsumowaniu wspominałem o sesjach do nadchodzącego Kalendarza AGH 2014. Od kilku dni można go już znaleźć na terenie uczelni np w siedzibie URSS. W środku znajduje się 6 moich fotografii, a także zdjęcia dwóch kolegów z KSAFu. Dziękuję wszystkim, którzy brali udział, pomagali w jego tworzeniu, a przede wszystkim Wojtkowi Dyrda, który dzielnie koordynował cały przebieg projektu. Dziś chcę wam go pokazać, kilka zdjęć które znajdują się wewnątrz, a także te które powstały przy okazji prac.

Więcej zdjęć w rozwinięciu

Fotograficzne podsumowanie 2013 roku

Zerwaliśmy ostatnią kartkę z kalendarza na 2013 rok, czas otworzyć nowy. Jest to okazja do kolejnego podsumowania, będzie to już trzecie. Ubiegły rok przyniósł dużo nowego dobrego, a także wiele zmian. Najbardziej znaczącą z nich było założenie własnej firmy – alawid.pl

Wykonałem jeszcze więcej zdjęć, z których jestem bardziej zadowolony niż w latach ubiegłych. Do mojego podsumowania wybrałem po jednej fotografii z każdego miesiąca.

1. Styczeń

Niewątpliwie moim ulubionym zdjęciem ze stycznia był portret Martyny. Powstał w trakcie eksperymentów ze światłem. Do oświetlenia sceny wykorzystałem wyłącznie jedną lampę z prostokątnym softboxem ustawioną za modelką. Z przodu znajdowały się natomiast dwa ekrany odbijające na twarz dziewczyny światło które pochodziło z tyłu.

Aparat: Canon EOS 40D
Obiektyw: Canon EF 70-200mm f/4L USM
Ogniskowa: 200mm
Czas naświetlania: 1/160s
Przysłona: f/11
Czułość ISO: 100

W rozwinięciu zdjęcia z kolejnych miesięcy